Obchody 600 rocznicy bitwy pod Grunwaldem gromadzą liczne grupy fanów tamtej epoki. Całe chorągwie żyją w świetnie zorganizowanych obozowiskach zamkniętych dla wścibskich turystów, których liczba sięga dziesiątek tysięcy. Większość uczestników obchodów ściśle przestrzega zasad ubioru obowiązujących w epoce, mieszka we własnoręcznie wykonanych namiotach, używa odpowiednich naczyń czy też samemu wykonuje zbroje.

Walki zwane bohurtami, których finały przypadają na dzień przed inscenizacją bitwy, są najbardziej wyczekiwaną i emocjonującą częścią całych obchodów. Gromadzące liczną widownię i trwające długo po zmroku, pojedynki nie są reżyserowane, kontuzje są prawdziwe, jedynie ostrza mieczy i toporów sa stępione. Zgodnie z zasadami nie dopuscza się również pchnięć oraz atakowania leżącego.

Całość obchdów kończą biesiady obfitujące w pieczenie, pitny miód i gromkie, oczywiście o odpowiedniej tematyce, śpiewy.