Haiti 2010.

12go stycznia 2010 roku o godzinie 16:35 czasu lokalnego, na Haiti miało miejsce tragiczne trzęsienie ziemi o sile 7.0 w skali Richtera. Epicentrum znajdowało się w odległości 25 km od stolicy kraju, Port-au-Prince. Trzęsienie ziemi dotknęło około 3 milionów osób, haitański rząd ocenia, że zginęło około 230,000 ludzi, 300,000 zostało rannych, a 1 milion straciło dach nad głową.

 Zdjęcia zrobiłem w okresie od 23.01 do 04.02, gdy sytuacja w Port-au-Prince już powoli się "normowała". Ludzie organizowali sobie życie w ruinach; szpitale, mimo że przepełnione, stawały się nowym domem dla pacjentów, gdzie nie byli oni pozostawieni sami sobie. W czasie ostatnich dni mojego pobytu sytuacja zaczęła się pogarszać, głównie w szpitalach, gdzie z powodu braku leków ilość wykonywanych zabiegów drastycznie spadła z 12 do 1-2 operacji na dzień.

Haitańczycy zrobili na mnie ogromne wrażenie głównie tym, że pomimo trudnego do ogarnięcia ogromu tragedii, która ich dotknęła, potrafili zachować godność, siłę i optymizm.

 

Zdjęcia zrobiłem w okresie od 23.01 do 04.02, gdy sytuacja w Port-au-Prince już powoli się "normowała". Ludzie organizowali sobie życie w ruinach; szpitale, mimo że przepełnione, stawały się nowym domem dla pacjentów, gdzie nie byli oni pozostawieni sami sobie. W czasie ostatnich dni mojego pobytu sytuacja zaczęła się pogarszać, głównie w szpitalach, gdzie z powodu braku leków ilość wykonywanych zabiegów drastycznie spadła z 12 do 1-2 operacji na dzień.
Haitańczycy zrobili na mnie ogromne wrażenie głównie tym, że pomimo trudnego do ogarnięcia ogromu tragedii, potrafili zachować godność, siłę i optymistycznie patrzeć w przyszłość.Zdjęcia zrobiłem w okresie od 23.01 do 04.02, gdy sytuacja w Port-au-Prince już powoli się "normowała". Ludzie organizowali sobie życie w ruinach; szpitale, mimo że przepełnione, stawały się nowym domem dla pacjentów, gdzie nie byli oni pozostawieni sami sobie. W czasie ostatnich dni mojego pobytu sytuacja zaczęła się pogarszać, głównie w szpitalach, gdzie z powodu braku leków ilość wykonywanych zabiegów drastycznie spadła z 12 do 1-2 operacji na dzieńHaitańczycy zrobili na mnie ogromne wrażenie głównie tym, że pomimo trudnego do ogarnięcia ogromu tragedii, potrafili zachować godność, siłę i optymistycznie patrzeć w przyszłość.